HomeBlogTEKST WSTĘPNY„a kornik napisze twój uładzony życiorys”

Witam przyjaciół i osoby zainteresowane kontaktem ze mną. Otwieram własną stronę z kilku powodów. Po pierwsze, aby móc dzielić się z Wami swoimi doświadczeniami, wiedzą i refleksją. Po drugie, aby uporządkować wiele papierów, dokumentów i tekstów, które powstały w moim, wcale już nie tak krótkim życiu. Nigdy nie przepadałem za fotografowaniem się, dlatego zdziwiło mnie, że tak wiele zdjęć się zachowało. Warto niektóre pokazać, aby odświeżyć pamięć – sobie  i innym. Mam nadzieję, że ta strona zwiększy też moją motywację do prowadzenia systematycznych notatek, nazywanych dzisiaj blogiem. Wszystko po to, aby pracować, systematyzować i z większym dystansem patrzeć na to, co się robi na co dzień. Zbigniew Herbert stwierdził kiedyś: „...kornik napisze twój uładzony życiorys„. Przypomnę może najpierw cały tekst.

Zbigniew Herbert – Przesłanie Pana Cogito

Idź dokąd poszli tamci do ciemnego kresu
po złote runo nicości twoją ostatnią nagrodę
idź wyprostowany wśród tych co na kolanach
wśród odwróconych plecami i obalonych w proch

ocalałeś nie po to aby żyć
masz mało czasu trzeba dać świadectwo
bądź odważny gdy rozum zawodzi bądź odważny
w ostatecznym rozrachunku jedynie to się liczy

a Gniew twój bezsilny niech będzie jak morze
ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych

niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda
dla szpiclów katów tchórzy – oni wygrają
pójdą na twój pogrzeb i z ulgą rzucą grudę
a kornik napisze twój uładzony życiorys

i nie przebaczaj zaiste nie w twojej mocy
przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie

strzeż się jednak dumy niepotrzebnej
oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz
powtarzaj: zostałem powołany – czyż nie było lepszych

strzeż się oschłości serca kochaj źródło zaranne
ptaka o nieznanym imieniu dąb zimowy
światło na murze splendor nieba
one nie potrzebują twego ciepłego oddechu
są po to aby mówić: nikt cię nie pocieszy

czuwaj – kiedy światło na górach daje znak – wstań i idź
dopóki krew obraca w piersi twoją ciemną gwiazdę

powtarzaj stare zaklęcia ludzkości bajki i legendy
bo tak zdobędziesz dobro którego nie zdobędziesz
powtarzaj wielkie słowa powtarzaj je z uporem
jak ci co szli przez pustynię i ginęli w piasku

a nagrodzą cię za to tym co mają pod ręką
chłostą śmiechem zabójstwem na śmietniku

idź bo tylko tak będziesz przyjęty do grona zimnych czaszek
do grona twoich przodków: Gilgamesza Hektora Rolanda
obrońców królestwa bez kresu i miasta popiołów

Bądź wierny Idź

Aby choć w części oprzeć się „złym kornikom” piszę sam  – o sobie i o otaczającym mnie świecie. Ten piękny tekst Mistrza pozostaje głównym motywem wielu moich działań, na równi zresztą z Psalmami Króla Dawida, które uważam za jedno z podstawowych źródeł inspiracji literackich i oparcie duchowe w każdym trudnym momencie życia. Szczególnie cenię polski przekład Romana Brandstaettera, którego miałem okazję poznać osobiście w Poznaniu, gdy już dobiegał swoich dni.

Będę wdzięczny za komentarze, opinie, listy, a czasem za zwykłą rozmowę….

Komentowanie zamknięte.